Jak ocenia Jan Tombiński zawarty 35 lat temu polsko-niemiecki traktat o dobrym sąsiedztwie i przyjaznej współpracy był przede wszystkim dalekowzroczny.
Był wynegocjowany w warunkach, kiedy w Polsce i w części Niemiec stały wojska sowieckie. Kładliśmy podwaliny pod nowy system i pod włączenie Polski do instytucji Europy Zachodniej. Są też w nim zapisy o współpracy wojskowej. I to był fundament. mówi szef polskiej ambasady w Niemczech.
17 czerwca 1991 r. Jan Krzysztof Bielecki jako premier Polski i kanclerz Helmut Kohl podpisali traktat o dobrym sąsiedztwie
Jan Tombiński podkreśla, że w tym czasie Niemcy pełnili wobec Polski pomocną rolę przewodnika, a w strategicznych dalekosiężnych sprawach traktat został wykonany z nadwyżką.
Deficytem jest i był dostęp do nauki języka polskiego dla osób, które poczuwają się do polskości. Zabiegamy, żeby język polski był dostępny w niemieckich szkołach, także na równoprawnych zasadach jak inne języki obce mówi Jan Tombiński.
Czy Niemcy wywiązali się z traktatu o dobrym sąsiedztwie i przyjaznej współpracy? Jak dziś wygląda nauczanie języka polskiego w Niemczech?
Czy polskie ofiary wojny doczekają się zadośćuczynienia? Kiedy wreszcie powstanie polski pomnik w Berlinie?
Na czym polega polsko-niemiecka umowa wojskowa?
Tomasz Kycia rozmawia z Janem Tombińskim, szefem polskiej ambasady w Niemczech.