Łączy je to, że przyjechały z Polski do Berlina – jedne za miłością, inne za pracą, inne na studia – i musiały sobie w nowym świecie poradzić.
„Kiedy tu przyjechałam 30 lat temu, byłam bardzo zagubiona. Inne kobiety wyjeżdżające za granicę też są zagubione. Przekułam to zagubienie we wsparcie i pomagam innym” – mówi organizatorka wydarzenia w ambasadzie, Marzena Nowak, założycielka i prezeska stowarzyszenia Polki w Berlinie.
Marzena Nowak, założycielka stowarzyszenia Polki w Berlinie oraz konsul Marzena Kępowicz
Kobiece spotkania dają energię i inspirację. Pokazują kobietom, że nie są same zaznacza Marzena Nowak.
Artystka Anna Krenz jest od ponad 20 lat w Berlinie.
Emigrantkom jest trudno, bo zaczynają wszystko od nowa. podkreśla
Zmianę pokoleniową w polonijnym Berlinie dostrzega Marianna Klon, wydawczyni magazynu Kontakty, która w latach osiemdziesiątych podjęła trudną decyzję o wyjeździe z rodziną z Polski do Niemiec. Od 4 dekad kreuje i uczestniczy w życiu polonijnym Berlina i patrzy na dzisiejsze Polki z pewnego roku zazdrością, ale i dumą.
Kiedyś było trudniej. Dziś Polonia zaczyna się trzymać razem. Polki są inne, silniejsze, bardziej wierzące w siebie .My byłyśmy mniej odważne, czego bardzo żałuję, bo z taką siłą byłoby mi lżej w życiu. mówi Marianna Klon.
Co daje siłę Polkom w Niemczech? Dlaczego chcą się jednoczyć? Posłuchaj podcastu, na który zaprasza Monika Sędzierska.