Polacy są, poza Niemcami, najliczniejszą grupą pracowników w podberlińskiej fabryce Tesli. Szacuje się, że jest ich od ponad tysiąca do 2,5 tysięcy. Teraz będą po raz pierwszy mieli swoich przedstawicieli w radzie zakładowej europejskiej fabryki samochodów elektrycznych, o ile wyborów nie zaskarży związek zawodowy IG Metall, który nie zdobył w wyborach większości.
Czego domagali się Polacy w Tesli?
Jak mówi Monika Stefanek, dziennikarka DW, która śledziła wybory w Tesli, Polacy walczyli o dodatki stażowe, szkolenia, wprowadzenie 45-minutowej płatnej przerwy w pracy, a także o utworzenie punktu wsparcia, który miałby pomagać pracownikom w języku polskim uporać się z niemieckimi formalnościami.
Pojawił się też postulat wprowadzenia do menu na stołówce dań polskiej kuchni, czyli na przykład bigosu albo pierogów. Krótko mówiąc: Polska inicjatywa wyszła z założenia, że nic o nas bez nas i chciała być reprezentowana tam, gdzie zapadają decyzje. komentuje Monika Stefanek.
Czy wszyscy są zadowoleni z tego, że Polacy weszli do rady zakładowej Tesli? Kim są Polacy pracujący w gigafabryce? Czy uda im się zrealizować wszystkie postulaty? Posłuchaj podcastu z cyklu Niemcy z bliska.